Action = Reaction

Action = Reaction
Sur ma Vie

środa, 2 grudnia 2009

Prosektorium




Skoro mam trochę czasu mogę przybliżyć Wam jak wygląda miejsce zwane prosektorium. Zaczniemy od początku, czyli od umiejscowienia. Prosektorium znajduje się w medycynie pracy w Bydgoszczy, przed wejściem do prosektorium trzeba mieć na sobie fartuch oraz nakrycie głowy.


Jeśli ktoś nie ma jednego fartuchu to nie zostanie wpuszczony do prosektorium, bez czepku można się obejść - oczywiście przy miłych słowach Pana W. ;] Dodatkowym ekwipunkiem są rękawiczki (niekonieczny wymóg, ale warto mieć).  W prosektorium naszym znajduje się kilka sal, w tym również basen z formaliną i zwłokami, które zanurzone są w nim. Na czas zajęć wyławiany są zwłoki i potrzebne na dany dzień preparaty (mózg, serce, płuca etc.). W sali przygotowanej do choćby sekcji czy nauki na preparatach są 2 stoły metalowe na krawędziach z odpływami. Na jednym stole leżą zwłoki, a na drugim preparaty. Ogólnie zapach formaliny nie jest drażniący, ale specyficzny. Nasze zwłoki są już po przejściach, czyli rozkrojone wzdłuż, wnętrzności są pozakrywane płatami skórnymi, tkanką tłuszczową (brzuch). Ucząc się np. w okolicach jamy brzusznej należy 'otworzyć' brzuch - co ostatnio czyniliśmy na zajęciach. Czyli najpierw na boki płaty skórne, tkanka tłuszczowa i dopiero mamy organy. Zwłoki na których się uczymy są to osoby starsze, w całości (mam na myśli, niepowypadkowe). W prosektorium panuje całkowity zakaz fotografowania, złamanie zakazu wiąże się postępowaniem prawnym. Co tu jeszcze napisać hmm... Nie wiem, macie pytania to zadawajcie w komentarzach. Postaram się odpowiedzieć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz