Dzisiaj mam zmienioną rozkładówkę tańca, idę na 11.30 i mam do 14.30, więc wcześniej było trzeba wstać. Wczoraj na tańcach było spoko, doszedł nowy chłopak - boxer... Było mu ciężko z tego co widziałem oraz z tego jak sam mówił. W sumie nie dziwię się mu, choreo dla gr średnio-zaaw. + na rozgrzewce dh. Mógł chłopak trochę się zniechęcić.
Po zajęciach zawitałem do dziewczyn, Kasia upiekła dobre ciacho. Pogadało się, posłuchało niemieckiego - masakra ten język, nie wytrzymałbym w niemczech dłużej niż tydzień... - dowiedziałem się, że na pon mam do napisania 3 referaty -.- pocieszający jest fakt, że Malina zmieściła wszystko na 2 kartkach a4 ;p hehe moje jedno wypracowanie tyle zajmowało kiedyś xD
A dzisiaj jeszcze co mnie czeka? Chciałbym odwiedzić Janka, wczoraj kupił sobie Edzia, więc chciałbym go poznać osobiście ;]
A na deser zostawiam naukę z oddechowego na koło... Dobrze, że tego jest mało, najmniej ze wszystkich kół dotychczasowych. Damy radę? Dać musimy ;]
Aaa byłbym zapomniał wszystkiego mikołajkowego ;]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz