sobota, 12 grudnia 2009
Sobota 12.12
Dzisiaj tańce, gdzie tańczyliśmy do kaliber 44 - film, ogólnie choreo dosyć trudne, ale praktycznie całe opanowałem, a jest długie. Chyba najdłuższe jak dotychczas. Później powtórka z house'a. Na wstępie trafiło mi się za spóźnienie 50 przysiadów i 100brzuszków. Nie spóźniłbym się tyle, gdyby Arek szybsze miał ruchy. Zresztą setki nie zdążyłem zrobić, skończyłem na 60 bo Betty już choreo zaczynała.
Muszę jutro nagrać to choreo, aby je utrwalić. Dzisiaj już nie ma dobrego światła.
Po tańcach byłem na basenie z bratem, kuzynem, jego narzyczoną i tatą. Było spoko, śmierdzę chlorem. Omówiło się plany na sylwestra. Ma być fajnie ;) replay u Carlosa :)
Zdj. przedstawia graffiti w Marsylii.
Nuty dzisiejsze:
Kaliber 44 - Film
Burial - Archangel
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz