Action = Reaction

Action = Reaction
Sur ma Vie

niedziela, 6 grudnia 2009

Afro


3h tańca to już daje w kość, szczególnie przy energicznym afro ;) Pot leciał na parkiet, później było trzeba go przecierać, aby się nie poślizgnąć...
Dalej robiliśmy house nowy, już w grupie. I ten house'a akurat bardzo mi przypadł do gustu. A i w końcu opanowałem 2 rzeczy, które wcześniej średnio pykały mi. Jedna to kompilacja obrotów 1/4, 1/2, 3/4, 1/2, 1/1 zawsze kręciło mi się, w którą stronę obrót i jeszcze te zmiany nóg -.-
Dzisiaj już to opanowałem. A druga rzecz to pewna figura w housie, od tak jakoś ją zrobiłem i o dziwo poprawnie (mimo, że w choreo jej nie mieliśmy), jednak co się uleży to swoje odsiedzi ;p
Co odnośnie afro, był to mój pierwszy styk z tym stylem tanecznym. Jak wiadomo wywodzi się z afryki, niektóre elementy z tego stylu są widoczne w new style'u choćby w krumpie 'chest pop' in. 'buck' albo w capoiera (gdzie nawet element był w choreo). Jak wspomniałem styl baardzo energiczny - teraz odczuwają to moje plecy. Spodobało mi się. W ogóle ostatnio wszystko zaczyna mi się podobać ;) tańczę z większym zapałem i werwą, traktuje to jako trening, a nie jako czas to pogaduch ze znajomymi. I co najważniejsze nie wiem czy to jest spowodowane takimi choreografiami, ale wszystko zapamiętuję szybciej i wykonuję lepiej.

Ktokolwiek powiedział, że słońce przynosi szczęście, ten nigdy nie tańczył w deszczu...

Nuty dzisiejsze: Sergio Mendes - Magdalenha

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz