Action = Reaction

Action = Reaction
Sur ma Vie

piątek, 11 grudnia 2009

Piątek 11.12





Dzisiaj tak jak wczoraj pisałem, byłem tylko na ćw z biochemii, które były zaliczeniem tego przedmiotu. Test składał się z 60 pytań abcde, na zaliczenie trzeba mieć 36 poprawnych. Nie wiem czy tyle będę miał, dosyć wiedziałem, ale szczerze nie jestem w stanie powiedzieć czy to była większość...
Weekend szykuje się lajtowy, nie piszę poprawki z anatomii ukł. ruchu, gdyż mam to zaliczone koło. Wejściówki raczej nie będzie z pokarmowego, więc nie ma praktycznie nauki na wt :)
W ITLS'ie przeczytałem już cały 1 rozdział, przez week zajmę się kolejnym. Jutro tańce na 14.30 i może spotkam się z Magdą, jeśli jej będzie pasować.

W ogóle ludzie na moim kierunku są dziwni i nie jest to mega pozytywne ani negatywne, po prostu dziwni. Nie wiem czemu, ale lubią tworzyć koligacje kierunkowe. Co na przyszłość może wróżyć problemy, hehe zresztą kurde świat nie zamyka się wyłącznie na naszym kierunku? Jednak jest pewna granica, która została przekroczona... Druga dziwna sytuacja to integracja, nasz kierunek jest podzielony na 3 grupy, przypadłem do 2gr. Ogólnie nasz kierunek posiada wspólne forum, na którym dzielimy się wszystkim co mamy - tak to wygląda ze strony 2gr. Któraś z gr 1 albo 3 - nie rozróżniam ich - utworzyła własnego @ do wymiany materiałów i kontaktu z wykładowcami - spoko może być. Jednak to, co ostatnio się dowiedziałem jest dziwne. Został założony kolejny mail, a nawet forum gr 1. To tak jakby oni nie chcieli się z nami integrować, odizolować się od nas. Mega dziwne. Nie powiem, że nie lubię ich, są ogólnie spoko. Mam kontakt nawet dobry z paroma osobami z pozostałych grup. Rozmawiałem z nimi na ten temat, tzn. dokładnie z jedną osobą i ona nie chce się w to mieszać, wie że wyniknie z tego jakiś problem. I ma rację, prędzej czy później będzie problem albo... albo nie będzie go wcale bo będziemy siebie unikać.
Na razie to wygląda tak gr 1 trzyma z gr 3, a moja 2gr trzyma ze sobą ;)
Ale jak to mówią wykładowcy - praktycznie każdy to powtarza - ratownicy to specyficzni ludzie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz