Po dyżurku, trochę zmęczony, Zbyszek wygrał mnie w przetargu i spędziłem cały dyżur na internie. Głównie wypisywałem karty pacjentów i pobierałem krew ani jednego RTG, TK czy USG!!! Szał, nigdy jeszcze tak nie było ;p
Coś ciekawego? 1/3 powierzchni głowy zwisającego płata skóry, nie mam pojęcia jak do tego doszło... Spodnie mi jeszcze nie przyszły, więc chodzę w białych, które są dla mnie nie poręczne. Nie mogę schować portfela do spodni, stetoskopu, stazy czy innych rzeczy... Jedynie długopis i komórka znalazły tam swoje miejsce. Umowę podpisałem, mam ze sobą, wszystko ok, tylko błąd przy adresie, na szczęście na miejscu zrobili aneks.
Jutro również na 8 do 18, piątek tak samo.
Ps. Taa i czekam Donna na zdjęcie ;]
Godz. SOR = 58h
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz