Action = Reaction

Action = Reaction
Sur ma Vie

piątek, 15 stycznia 2010

Poker & makao

  Dzień zaczął się bardzo wcześnie o 6.25, kiedy przebudziłem się i rozważałem czy iść na filozofię. Rozważania trwały 15min, decyzja była taka, że poszedłem. Facet spóźnił się jakieś 45min, jako że pojechał pod inne miejsce - pokręciło mu się. Nic ciekawego nie robiliśmy, oglądałem z Natką zdj, uzupełniałem kalendarz, coś tam nakreśliłem i do domu.
 Następnie o 13 wykład z międzynarodowych problemów zdrowotnych, grałem w karty w pokera texas hold z Natką. Później psychologia, zmieniliśmy grę na makao. Po 16 już nas tyłki bolały, więc poszliśmy do domu. Zresztą przyszła fizjo 2rok bodajże i wykład był bardziej skierowany do nich niż do nas. Nawet początkowo myśleliśmy, że to z czegoś innego wykład bowiem był o kryzysie. Pani wykładowczyni szybko rozwiała moje wątpliwości, kiedy zadałem pytanie czy to jest psychologia teraz.
 W domu byłem po 17, zjadłem obiad, poczytałem książkę, spałem, obudzony zostałem przez mamę, która trochę odmroziła sobie rękę i stękała jak to szczypie. Bratu tylko powiedziałem, żeby nie lał do miski ciepłej wody. Po chwili przebudziłem się na dobre i dalej czytałem książkę.
 Teraz niedawno skończyłem konspekt na dydaktykę, jutro go zanoszę bo na socjologię się nie wybieram.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz