poniedziałek, 11 stycznia 2010
Pierwszy ostry
Pierwsza godzina na ostrym dyżurze za mną. Pierwsza pomoc skończyła się trochę wcześniej z jakieś 30min, drugie tyle już zostaliśmy na SORze. Nawet sporo się wydarzyło przez tą godz. pacjent z pęknięciem w dwóch miejscach kręgu szyjnego CII - ogląd zdjęć tomografii, wstrząs anafilaktyczny - cukrzyk napił się soku jabłkowego, nasze zadanie polegało na wywiadzie krótkim - chłopak pobity i zrzucony z półpiętra ze schodów - tutaj najwięcej nam pozwolili (mi oraz 2kumplom), a mianowicie zebraliśmy wywiad SAMPLE, mierzyliśmy parametry życiowe, wypełnialiśmy formularz zdarzenia.
Poza tym zima kwitnie, autobusy zblokowały ulice nie mogąc się ruszyć, tramwaje wykoleiły się, karetki nie podjeżdżały do biziela (2 ratowników z buta wracało), zrobiłem 2 zdj.
Później czeka mnie nauka z anatomii na wejściówkę i poprawę koła.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz