Action = Reaction

Action = Reaction
Sur ma Vie

środa, 13 stycznia 2010

9 godzin

 Właściwie to dzisiaj były pierwsze normalne godziny na SORze, ostatnio byliśmy tak w ramach przedłużonej 1 pomocy. Cóż jak na ostry to niewiele się działo. Najciekawszy przypadek to z facetem, który rabnął sie siekierą  w dłoń, mocno mu naciągał dr skórę. Rana była dość szeroka, jakby rąbanie z obu stron. Później pacjent z więzienia z obstawą, nawet mieli strzelbę - raczej na pociski gumowe.
 Byłem tam przed 9 wychodziłem o 18.15. Czego się nauczyłem? Na RTG po 10 wchodzi na zmianę pacjent, oddział. Ponadto ludzie jednak dziękuję, co mnie trochę zaskoczyło bo spotykałem się z opiniami, że rzadko coś takiego się zdarza. Jednak jak przypuszczam jest to zależne od ludzi na oddziale bo jeśli pielęgniarka jest gburem tak jak taka jedna z radiologii i diagnostyki to się nie dziwię, sam bym jej nie podziękował...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz