poniedziałek, 15 marca 2010
Trochę podłamany
30min temu wróciłem z treningu praktycznie ostatniego wspólnego treningu przed zawodami. Pomijając fakt, że byłem wkurzony bo właściwie nic nie robiliśmy, salka była za mała, nas za dużo, praktycznie za każdym razem każdy deptał po sobie, to było jeszcze dwóch kolesi, którzy wprowadzali chaos i wszystko szlag trafił.
Fajnie, że spojrzeli świeżym okiem na nasze choreo, parę dobrych uwag podali i mam nadzieję, że ludzie wezmą to pod uwagę. Chociaż na coś się przydali ;]
Jednak tak czy siak jestem podłamany. Nie podoba mi się parę ruchów jak je wykonuję, wcześniej jakoś nie rzucało mi się w oczy, a teraz stwierdzam, że wygląda to kijowo. Muszę się za to zabrać.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz