Powrót wyglądał następująco tankowanie --> galeria , małe zakupy --> przystanek --> dom. W galerii kupiło się sok i jeszcze jaki na tym interes się zrobiły 1.5l kosztowało 3.15zł, a ja za 2l zapłaciłem 3.35zł kozak ;] 35gr pożyczyła mi Ania - dziękować ;p
Wróciłem zjadłem obiad, zgrałem potrzebne rzeczy bo brat format robił i w kimę. Wstałem przed 20 i zaraz sobie film obejrzę, tylko niech się skonwertuje.
Zakwasy jeszcze większe... A kolana wyglądają jakby mi ktoś wpiedol dał xD takie śliwki ;p
Kolejny tydzień na regenerację siniaków.
Nutka dzisiejsza

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz