Action = Reaction

Action = Reaction
Sur ma Vie

poniedziałek, 30 listopada 2009

Poniedziałek 30.11

Wróciłem z zajęć, męczący dzień dzisiaj. Z rana ćw z pierwszej pomocy, z których się zrobił wykład - norma. Dobrze, że dość ciekawy - toxykologia. Dalej wf, pograło się w siatkę i na końcu nuda największa dnia dzisiejszego - zarządzanie w zdrowiu publicznym. Spóźniliśmy się na wykład jakieś 3min, że facet nawet nie zaczął mówić. Walnęliśmy się z tyłu pod ścianą - nie było już wolnych miejsc siedzących. Kamil spał (jest, gdzieś zrobione zdj), Starosta uczył się z anatomii, a ja grałem sobie. Zajęcia zakończył po godz. i teraz w domu zrąbany. Zaraz pojawi się kuzynka... a chciałem sobie pospać bo później muszę się uczyć z anatomii... damn...
Mam nadzieję, że mnie ożywi ;]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz