Nie miałem jeszcze okazji napisać, ze zacząłem 2 rok rm. Początek podobnie jak rok temu - zapieprz z wykładami. Szczególnie jutro - od 8 do 20.45, ehh nie chce się nawet o tym myśleć.
Fakt, ze na drugim roku praktycznie wszystko jest związane z przyszłym zawodem.
Największe rycie na chwile obecna - fizjologia. Nie jest tak, jak rok temu na anatomii bo fizjo mam rzadziej - raz na 3tyg, wiec wejściówek nima, poza tym materiału jest mniej i częściowo na logike można brać, a nie bez ładu na pamięć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz